Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
MOJE WIERSZE 1973-1978

MOJE WIERSZE 1973-1978

Tekst wysrodkowany

Wspomnienie
**************
Nigdy już nie wrócą te beztroskie lata mojego dzieciństwa

To wczoraj byłam jeszcze mała, a może -to dzisiaj ?-nie wiem.Nie pamiętam siebie,zamykam swą pamięć w martwym dla mnie punkcie. Jeszcze wczoraj lecz to tylko wspomnienie.Może nigdy nie zatrzymam czasu,może nigdy nie dotknę mojego losu, lecz na zawsze zapamiętam ,los mojego dzieciństwa.

Wysłany na debiuty literackie 1983r otrzymałam wyróżnienie

Napisany 1974.06.15




Niezapominajka
****************



Poświęcony mojej serdecznej przyjaciółce która w styczniu 1977roku popełniła samobójstwo .Miała tylko 17 lat .Do dzisiaj na jej grobie rosną niezapominajki jej ulubione kwiaty.

Przypomina życie-przypomina pamięć,
słońce promieniem ogrzewa.
Mały niewinny kwiatek,
stał się dla mnie symbolem,
schylam się niziutko,nie widzę go,
lecz czuję jego zapach,
jest blisko mnie,
mały niebieski kwiatek,
przypomina mi Ciebie,
słyszę cichutki szept.
;NIE ZAPOMNIJ O MNIE;

Na zawsze pozostaniesz w mojej pamięci Lilko.

Napisany 1977.01.21




Ptaki
*******
Wyróżnienie na debiutach literackich w 1983roku

Jedzą ziarno i okruchy chleba,
są szczęśliwe jak ludzie.
Jest jeden co nie śpiewa,
ptak mojego dzieciństwa.
Jego skrzydła spalone od słońca,
moje serce skaleczone -smutne.
On nie śpiewa w świetle dnia,
nocą słychać trel jego,
przypomina pogrzebową pieśń,
przypomina niebo czarne jak on.
Nie będę patrzeć w stronę ptaka.
Na martwym drzewie,
przypomina mi,
los mojego dzieciństwa.

Napisany 1976.12.05




Rozmowa z Bogiem
*******************
Dlaczego Boże żartujesz z mego życia?
Podcinając mi i tak obolałe skrzydła
Dlaczego nie bronisz mnie od złych ludzi?
tylko popychasz mnie w ich ostre szpony
Dlaczego w godzinie prawdy?
nie stoisz na straży mojej uczciwości
Dlaczego gdy jestem u kresu sił?
nie dajesz mi do życia sił
Dlaczego gdy płaczę aż do bólu?
nie ocierasz moich gorzkich łez
Gdzie jesteś mój Boże?
proszę Cię w pokorze
chroń mnie i broń od zlego
i nie karz więcej serca mego.

Napisany 1978.08.28





Życie
********
To jest mój pierwszy wiersz napisany w wieku 14 lat

Życie jest słońcem,
co świeci na niebie.
Serce jest dzwonem,
co bije dla Ciebie.
Miłość to szczęście,
które nie mija.
Tęsknota to lato.
Smutek to zima.
Żyj zawsze chwilą,
bo szybko przemija.

Napisany 1974.06.17




Poranek
**********
Wysłany na debiuty literackie 23 kwiecień 1983r. do Warszawy- otrzymałam wyróżnienie.

Bosymi stopami
biegając po łące
Witam poranek
budzące się słońce
Witam skowronka
wysoko na niebie
Witam z uśmiechem
nadchodzący dzień
kolejny pracowity dzień.

Napisany 1974.09.18




Oddany sobie człowiek
**********************
Dedykuję ten wiersz Adamowi Mickiewiczowi.

Oddano go na wychowanie lustra,
by w sztuce portretu odnalazł siebie,
ale szkło nie wytrzymało ,
nieprzytomnej czystości.
Poddano go wnikliwym badaniom,
lekarze nie mogli wyjść,
z języka dyplomacji,
a on koniec z końcem,
wiązał na kokardkę.
Zadano mu kszyk orderów,
ale on i tak przesiadywał,
na krakowskim rynku.
Dano go nam polakom w prezencie,
a on uśmiechał się jak Mona Lisa.
I piął się coraz wyżej i wyżej,
przeszedł szerokie perspektywy,
pisarskim krokiem.
Przeszedł sam siebie,
nie zabrudziwszy koszuli.
I powoli pamięć o nim ,
zaciska ludziom kurczowo dłoń,
a źródło jego wiedzy,
przepływa jak krew,
po naszych ciałach na wieki.

Napisany 1976.02.23




Dlaczego wiersz I ?
********************
Piszę? nie! raczej myślę o tym,
myśli moje przenoszę na papier.
Są jak sen nieukończony,
ale nie bez początku.
Niechaj ta droga długa i kręta,
przenosi me myśli w daleką dal,
bez słów przenoszę te ciche marzenia,
jak we śnie uczę się myśleć,
by pisać-

wiersze!

To jest jeden z pierwszych moich wierszy

Napisany 1975.12.01




Pisać.
********
Dedykacja dla tych co kochają poezje i lubią pisać wiersze.

Pisać?-to nie tylko zapisywać słowa,
trzeba je dobierać-kształtować,
wydobywać z wnętrza duszy.
Ogrzewać je lub studzić,
gdy są namiętne i szalone.
Nieraz trzeba długo czekać,
aż pęknie to jedno ziarno,
które dojrzewa w myślach.
A to przecież takie proste,
wystarczy pomyśleć,
wystarczy napisać.
Do poety to coś więcej,
to on sam.

Wiersze to pamiętnik serca,
duszy i rozumu każdego z nas.

Napisany 1978.05.06




Dlaczego wiersz II
********************
Piszę?-Nie! myślę,
myśli moje przenoszę na papier,
tak jak dzień nowy,
tak ja piszę- żeby istnieć,
torturuję siebie,
swój umysł,
lecz dla mnie samej to robię,
moje myśli obmywam słowami,
piszę?-piszę!
dla siebie.

Napisany 1975.05.16




Rachunek sumienia.
*********************
Kto mnie rozgrzeszy?
z myśli napiętych jak cięciwa,
ze słów wypowiedzianych w złości,
wypowiedzianych inaczej,
niż się myślało.
Z czynów uwikłanych w melancholię,
ze złudzeń i nadziei na lepsze jutro.
z mojej niespełnionej miłości,
zagubionej w codziennym życiu.
Z cierpienia aż do bólu,

KTO MNIE Z TEGO ROZGRZESZY?


Napisany 1976.12.12




Sen
*********
Odbyłam podróż do nikąd,
psa szczekanie i gałąź zmarznięta.
Pod szalikiem burego dymu,
jest oszroniony plac z wiatą,
chroniący od wiatru i pusta ławka,
przed którą niechętnie podjeżdża autobus.
Nie ma na niej nikogo,
nikt stąd nie odjedzie dzisiaj,
w zapomnianą podróż do nikąd.
Niepotrzebny ratusz cień odbija,
spóźniony obłok nocy.
W oddali słychać cichutki szept.
Trzasną gdzieś drwa i iskry pobiegną,
płomień nocy ,Twój uśmiech rozjaśni,
szkoda że to była podróż,
nieskończona we śnie.

Napisany 1977.01.05




Nadzieja
*************
Jest mi smutno jest mi źle nie mam przed kim się wyżalić.

Wiara i nadzieja potrzebna jest od zaraz,
to apel i wołanie o zdrowie,
córko moja wstań i idź,
nie oglądaj się za siebie,
bo choroba zniszczy Ciebie.
Byłaś zdrowa i wesoła,
teraz leżysz ,cierpisz,szlochasz,
prosze wstań i uśmiech mi pokaż,
abym więcej nie cierpiała,
i do domu Cię zabrała.






Syzyf i ja
************
Dzwigam swój kamień życia,
na plecach zbolałych od trosk,
przy życiu mnie trzyma nadzieja,
dostaję bolesny znów cios.
Dlaczego jak Syzyf się męczę?
dlaczego na świecie jest zło?
Choć ciągle się wspinam pod górę,
to spadam boleśnie na dno.
Śmierć ciągle zaostrza swą kosę,
boleśnie zadając mi cios,
ja wijąc się z bólu jak Syzyf,
odmienić się staram swój los.
Ten kamień odrzucić się staram,
lecz ciągle powraca na czas,
choć Syzyf nie zaszedł na górę,
ja pełzać wciąż będę jak płaz,
porzucę swą słabą naturę,
i będę tak twarda jak głaz.




Napisany 1973.06.




MARZENIE
**************
Gdybym była motylem,
leciałabym słońcu na spotkanie,
wysoko ponad chmurami,
szczęśliwa jak kolorowe dzieci powietrza,
siadałabym na kwiaty,
o zapachu słodkim jak miód,
upojona wiosennym zapachem,
lotniejszą od słońca,
szczęśliwszą od ludzi,
marzenia najbliższe,
bliższe niż słońce.


Napisany 1976.09.07




JESTEM
************
Jestem jak wiatr,
szumna- a jednak cicha.
Jestem jak słońce,
gorąca- a jednak zimna.
Jestem jak burza,
wyrywna - a jednak spokojna.
Jestem jak kamień,
twarda - ajednak krucha.
Kim ja jestem?
Jestem zawsze sobą.

Napisany 1977.02.04




BALLADA ROBOTNICZA
***********************
Pracuj bo pracować trzeba,
na ciężki kawałek chleba,
a jak nie zapracujesz,
to z głodu się rozchorujesz.
Ucz się bardzo starannie,
inaczej w życiu przepadniesz,
a jak Ci życia nie starczy,
to Ci niebo wystarczy.


Napisany 1977.03.12




Spoczynek
*************
Pora spoczynku
wchodzi w senne oczy moje.
Gwiazdy świecą wysoko,
wysoko ponad nami,
i naszymi domami.
Żegnając miniony dzień,
który już nie wróci,
witamy nowych,
niespodzianek dzień.
Sen jak kolorowe,
lampki choinkowe,
świecą jasnością całą.
Sen -
którego nie wolno nam pamiętać ?
to tajemnice!
wiecznej nocy naszej.

Napisany 1978.01.06




AUTOBIOGRAFIA
********************
Poplątało mi się w życiu,
na tych krętych drogach.
Zostawiłam tyle lat,
bez odpowiedzi,
nie wszystko wyszło.,
ale ja poszłam,
na przeciw życiu.
Za mną pozostały,
w piołunie goryczy,
poplątane,kręte drogi,
dla mnie na zawsze zamknięte.
I ja je w sercu noszę,
otworzą się gdy poproszę.
I zmówię słowem,
modlitwe drzewa,
zaszumi i ptak zaśpiewa.
I może mi się rozplącze w życiu,
na tych krętych drogach.
pozostawię bez odpowiedzi wszystko,
nawet to co mi wyszło,
wyruszę w daleki świat,
zostawiając wspomnienia,
wspaniałych z dzieciństwa lat.





Strach
***********
Gdy idę ulicą,
czasami idiotycznie - boję się !
że ktoś uderzy mnie w twarz.
Na wysokim moście - boję się!
spojrzeć w dół,
bo ściąga mnie coś do wody.
Na wysokiej skarpie piachu - boję się!
że przydusi mnie piasek,
bo ziemia wcale nie jest taka lekka.
Na dworcu coś pcha mnie,
pod pędzący pociąg,
uciekam!!
zatykam uszy!
by nie słyszeć ,
jak dręczy mnie
mój strach.

Napisany 1973.12.15




RADOŚĆ ŻYCIA

******************





Radość życia-
płynie w obecności drugiego człowieka,
i z wzajemnej miłości.
Radość życia-
płynie z obecności dzieci,
i z ich bezgranicznej miłości.
Mężczyzna obok to też jest radość,
i absolutna zrozumiałość.
Pisanie wierszy-
ach jaka to rozkosz,
dzielić się szczęściem,radością i smutkiem.
Radość życia-
jest wszędzie gdzie jesteśmy my - ludzie.
Gdzie jest zapisane ?
że kompletny brak szczęścia,
to rozpacz.
Radość życia jest głęboko ukryta,
w każdym z nas,
kto tego nie czuje,
ten nie zazna nigdy chwili szczęścia,
i na zawsze pozostanie,
w mrocznej pajęczynie życia.





Napisany- 12 maja 1974 roku.




ODA DO ROZUMU
*******************
O! ty mój ciemny umyśle,
który, nie nadążasz za czynami.
Zanim coś dobrze pomyślę,
nieszczęścia się ciągną parami.
Ty mój niesforny rozumie,
co szukasz wciąż nowych pomysłów,
nikt ciebie dziś nie rozumie,
odchodzę już prawie od zmysłów.
Ucieczką niech będą nadzieje,
leczące rozdarte me serce,
wplaując się w cierniste knieje,
zostaje w wiecznej rozterce.





napisany-2 grudnia 1975roku




RODZINA.
***************
Jesteśmy szczęśliwi,
tak wiele to znaczy.
Czekamy na owoc naszej miłości,
tak podobny do nas,
jesteśmy rodziną.





Napisany-9 lutego 1974 roku.




nadzieja1960 3/08/2008 18:47:36 [Powrót] Komentuj











powered by : blog4u

ZAPRASZAM DO ODWIEDZANIA

Zajrzało:3961

ŚLAD TWOICH OCZU (1)
GOŚCIU WEJDŹ I OBEJRZYJ SOBIE


Bóg stworzył,a szatan opętał na zawsze będzie święta i na zawsze przeklęta, Zdradliwa i wierna Kochana i wredna Zakręcona i tajemnicza Dobra i zła Początek i koniec Oto jestem ja..." "Od grzechu zaczął się jej świat, a że Bóg ją stworzył



nadzieja1960


Archiwum
2008
Sierpień


Ulubieni


Linki i stronki




Szablon wykonała Wyobraźnia / *Szu Szu*
Obrazek pochodzi z płyty CDA
Tekst pochodzi z "Księgi Aforyzmów"